Podróże

Fuerteventura czy Gran Canaria? Gdzie polecieć na wakacje?

April 22, 2017
untitled-0458

Wyspy Kanaryjskie, pomimo małych rozmiarów, cechują się ogromnym zróżnicowaniem geograficznym, klimatycznym i krajobrazowym. Gran Canaria nazywana jest kontynentem w miniaturze, natomiast Fuerteventura wyspą plaż Kanaryjskich ze względu na jej ciągnące się kilometrami cudne plaże, jedyne takie w całym archipelagu.

Ciężko obiektywnie ocenić, która z tych dwóch wysp jest bardziej warta odwiedzenia, ponieważ każda jest na swój sposób atrakcyjna.

Postanowiłam więc podzielić wpis na dwie części, w których postaram się nakreślić Wam główne różnice, plusy i minusy każdej z nich, aby łatwiej Wam było podjąć decyzję, na którą wyspę się wybrać.

GRAN CANARIA

Gran Canaria zwana jest perłą Kanarów.  Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Wystarczy wybrać się samochodem wgłąb wyspy, aby przekonać się, że ma ona bardzo wiele do zaoferowania, zwłaszcza miłośnikom górskich krajobrazów.

Na wyspie spotkacie się z taką różnorodnością, że niejeden turysta zastanawia się jak to jest możliwe, żeby na takim małym skrawku ziemi znalazło się aż tyle różnorakich cudów natury.

Na czym polega ta różnorodność?

Południe Gran Canarii jest gorące i suche. Dominuje krajobraz pustynny, roślinność typowa dla tego klimatu, czyli palmy i kaktusy.

Południe to także wydmy i piaszczyste plaże, na przykład plaża w Maspalomas, Puerto Rico czy Playa de Ingles.

Im dalej w góry, tym krajobraz staje się bardziej przyjazny, zielony.  Północna część wyspy to przede wszystkim niekończące się serpentyny, wspaniałe wąwozy, malownicze, tradycyjne wioski oraz klifowe, strome wybrzeże.

Żeby nie było tak monotematycznie, dla osób szukających rozrywki Gran Canaria również jest dobrym wyborem. To właśnie na południu wyspy w miejscowości  Playa de Ingles koncentruje się nocne życie. Restauracje, bary, dyskoteki czy koncerty pod gołym niebem – tutaj znajdziecie wszystko.

Natomiast dla rodzin z dziećmi Gran Canaria oferuje liczne parki przyrodnicze i tematyczne parki rozrywki (np. Palomitos Park, Aqualand, czy Mundo Aborigen).

Dla kogo Gran Canaria:

dla miłośników gór i natury

– dla osób aktywnych i lubiących zwiedzać na własną rękę

– dla rodzin z dziećmi

untitled-0458

untitled-0369

untitled-0302

untitled-0271

 

untitled-0521

untitled-0707

FUERTEVENTURA

Wszyscy uzależnieni od słońca, piasku i opalania będą wniebowzięci. Bo Fuerteventura to plaże, plaże i jeszcze raz plaże. Nie bez powodu wyspa ta nazywana jest Plażą Wysp Kanaryjskich.

Nigdzie indziej na Kanarach nie zobaczycie tylu szerokich i długich plaż co tutaj. Od plaży w Corralejo na północy zaczynając, a na plaży w Morro Jable na południu kończąc.

Wakacje na Fuerteventurze kojarzą mi się przede wszystkim z turkusową wodą i niekończącymi się spacerami wzdłuż plaży Sotavento.

Ci, którzy po raz pierwszy przylatują na Fuerteventurę, w drodze z lotniska przeżywają łagodny szok: Wyspa jest prawie całkowicie pozbawiona roślinności, niesamowicie dzika i pusta! Ale potem, gdy skręcimy za rogiem a turkusowy ocean z plażą o jasnym piasku znajdzie się w zasięgu naszego wzroku, wiemy, że niczego więcej do szczęścia nam nie potrzeba.

W porównaniu z Gran Canarią, jest tutaj dużo mniej miejsc do odwiedzenia. Fuerteventura to ciekawe miejsce na wakacje, ale pod warunkiem, że chcemy spędzić większość naszego czasu na plaży. Nie jest to wyspa, na którą lecimy, aby spędzić czas na podziwianiu zabytków, odwiedzaniu galerii i miejskich wycieczek.

Dla kogo Fuerteventura:

dla plażowiczów

– dla ludzi szukającego spokojnego odpoczynku

– dla rodzin z dziećmi

– dla amatorów sportów wodnych (raj dla surferów!)

1

6

2

3

4

5

You Might Also Like

  • Ja zdecydowanie wybieram Gran Canarie, czyli góry i naturę 🙂

  • Magda Załuskowska

    Ja tez wybieram Gran Canarię 🙂 Fuerta jak sama nazwa wskazuje, że wieje 😉

    • happyabroad.eu

      Zgadza się, Fuerteventura jest bardziej wietrzną wyspą 😉

  • Gran Canaria! Zdecydowanie!! Kocham góry, naturę. Choć Fuertą też bym nie pogardziła. Mieszkam jakieś 3 km w lini prostej od morza… nasza „plaża“ to kamienie, kamienie i kamienie. A na kąpiel w morzu się jeszcze nie zdecydowałam (niestety nie jestem Morsem). Morze Irlandzkie – temteratura.. w sumie nie wiem, ale piździ.
    Bardzo, bardzo piękne zdjęcia. Followinguje na Insta. Fajnie będzie oko zawiesić na fotkach, które pokazują, że gdzies jest ciepło, słonecznie i przyjemnie 🙂

    • happyabroad.eu

      Nieważne czy kamienista czy piaszczysta – każda plaża jest cudowna! Może jak pogoda latem dopisze, to zdecydujesz się na kąpiele – 3 km do plaży to bajka!
      Cieszę się, że zdjęcia się podobaja i pozdrawiam ciepło i słonecznie 🙂 🙂

      • Jeśli (podkreślam JEŚLI) kiedykolwiek wejdę dalej niż po kostki do Morza Irlandzkiego – to na pewno się pochwalę całemu światu 😀

  • Kalina Sędek

    Ja wakacje spędzę na Sycylii (lipiec) i w Toskanii (sierpień). Już nie mogę się doczekać, uwielbiam Włochy!